Red color lighting. Particle view of modern luxury white car parked indoors at daytime.

Chociaż próżno szukać samochodów tego południowokoreańskiego producenta wśród najpopularniejszych marek pojawiających się na polskich drogach, to właśnie SsangYong może pochwalić się jednymi z najniższych cen OC w Polsce. Średni koszt ubezpieczenia z lipca to zaledwie 644 zł, a niektórzy kierowcy płacili jeszcze mniej.

Według danych porównywarki OC AC Mubi (https://mubi.pl/najtansze-oc/) najniższą składkę ubezpieczenia samochodu w sierpniu wyliczył sobie właściciel Alfy Romeo 164, który zapłacił za polisę dokładnie 200 zł. Chociaż niewielu kierowców może liczyć na aż tak ogromne oszczędności, całe mnóstwo ma szansę na OC niższe od ogólnej średniej, która wyniosła 772 zł. Jednymi z takich szczęściarzy są właściciele SsangYongów.

Ubezpieczenie OC SsangYonga jest tańsze od większości innych marek

Skąd taki wniosek? Wystarczy rzucić okiem na zestawienie średnich cen OC dla samochodów poszczególnych marek. SsangYong z kosztami ubezpieczenia na poziomie 644 zł uplasował się niemal na samym jego szczycie, a całe TOP 10 prezentuje się tak:

  • Abarth – 493 zł,
  • Dacia – 572 zł,
  • Lancia – 591 zł,
  • Tata – 593 zł,
  • Suzuki – 603 zł,
  • Daihatsu – 610 zł,
  • Pontiac – 620 zł,
  • Acura – 629 zł,
  • SsangYong – 644 zł,
  • Kia – 647 zł.

Dla porównania spójrzmy, jak to wygląda na drugim biegunie. Oto dziesięć najdrożej ubezpieczanych na mubi.pl marek samochodowych wraz ze średnimi cenami OC:

  • Jaguar – 887 zł,
  • Maserati – 887 zł,
  • Lexus – 891 zł,
  • Dodge – 954 zł,
  • BMW – 975 zł,
  • Ferrari – 989 zł,
  • Iveco – 1003 zł,
  • Bentley – 1143 zł,
  • Rolls-Royce – 1324 zł,
  • Lamborghini – 1396 zł.

Różnica między średnią ceną ubezpieczenia SsangYonga a Lamborghini wynosi… 752 zł! Zejdźmy może jednak na ziemię i zestawmy cenę OC SsangYong ze średnią dla wszystkich kierowców (772 zł). I tutaj mamy sporą przepaść – 128 zł. To naprawdę duża oszczędność, a na niej wcale nie musi się skończyć!

Kto zaoszczędził najwięcej na ubezpieczeniu SsangYonga?

Co byście powiedzieli na OC w cenie o 400 zł mniejszej od średniej dla wszystkich kierowców? Nie brzmi źle, prawda? Właśnie tak niską składkę obliczył sobie 60-latek z powiatu nowotarskiego, który za ubezpieczenie swojego SsangYonga Musso zapłacił dokładnie 358 zł, co było sierpniowym rekordem dla pojazdów tej marki.

Kierowców, którzy mogli się pochwalić składkami poniżej 400 zł, było jednak więcej. Według artykułu “Ile kosztuje ubezpieczenie SsangYonga?” w tym gronie znaleźli się m.in.:

  • 62-latek z powiatu strzyżowskiego ubezpieczający SsangYonga Korando za 396 zł,
  • 32-latek z powiatu płockiego ubezpieczający SsangYonga Korando za 399 zł.

Skąd tak niskie ceny dla tych kierowców? Przyczyn może być wiele. Od wielu lat doświadczenia na drodze, przez zamieszkanie poza największymi miastami, w których najłatwiej o stłuczkę, po bezszkodową historię ubezpieczenia, która przełożyła się na duże zniżki na OC. Ale to oczywiście nie wszystko, bo czynników wpływających na wysokość składki jest więcej.

Sprawdź, jakie masz szanse na tanie ubezpieczenie OC SsangYonga

Jeśli jesteś właścicielem SsangYonga lub planujesz zakup auta tej marki i liczysz na tanie ubezpieczenie, to mamy dobrą wiadomość – od samego początku stoisz na uprzywilejowanej pozycji. Wszystko oczywiście z uwagi na już opisany fakt, że SsangYong to jedna z najtańszych w ubezpieczeniu marek samochodowych. No dobrze, ale czy to wystarczy?

Wbrew pozorom, niekoniecznie. Nawet mając SsangYonga, można wszak sporo zapłacić za OC, co widać choćby po pewnym 18-latku, który na ubezpieczenie SsangYonga Rextona wydał aż 2224 zł! Skąd taka cena? Bardzo młody wiek kierowcy wskazuje na to, że dopiero niedawno zdobył prawo jazdy i kupił swoją pierwszą polisę. Ubezpieczyciele naliczają takim klientom wysokie składki z uwagi na towarzyszące im duże ryzyko ubezpieczeniowe.

Działa to rzecz jasna także w drugą stronę – jeśli masz prawo jazdy od lat, a do tego jeździsz bezpiecznie, nie powodując żadnych szkód, Twój ubezpieczyciel z pewnością to doceni. Na Twoją korzyść może zadziałać też zamieszkanie w niewielkiej miejscowości, posiadanie samochodu z silnikiem o niewielkiej pojemności lub współwłaściciela auta, który ma wypracowane wysokie zniżki. To ostatnie dotyczy szczególnie młodych kierowców w wieku 18-25 lat.

A może dodatkowe ubezpieczenie SsangYonga?

Korzystając z faktu, że na OC SsangYonga nie trzeba wydawać ogromnych kwot, można od razu zainwestować poczynione oszczędności, kupując obowiązkowe ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej w pakiecie z innymi polisami. Co może się szczególnie przydać?

  1. Ubezpieczenie AC – autocasco to bardzo popularne ubezpieczenie dodatkowe, które chroni właściciela pojazdu w razie jego zniszczenia, uszkodzenia lub kradzieży. Dzięki niemu możesz otrzymać odszkodowanie m.in. gdy Twój samochód zostanie uszkodzony w wypadku, do którego doszło z Twojej winy, gdy uderzy w niego spadający konar lub gdy zniszczą je wandale.
  2. Ubezpieczenie NNW – ubezpieczenie następstw nieszczęśliwych wypadków obejmuje ochroną kierowcę i pasażerów, gwarantując wypłatę odszkodowania w razie doznania trwałego uszczerbku na zdrowiu lub poniesienia śmierci w wyniku korzystania z pojazdu.
  3. Ubezpieczenie assistance – gwarantowana w jego ramach pomoc może mieć bardzo szeroki zakres i obejmować m.in. wsparcie techniczne, pomoc medyczną czy prawną.

Pamiętaj, że o ile za ubezpieczenie AC trzeba zwykle sporo dopłacić, to podstawowe warianty ochrony NNW i assistance mogą być ujęte w cenie zwykłej polisy OC. Kupując ubezpieczenie SsangYonga pamiętaj więc, by zwrócić uwagę na zakres dodatkowej ochrony – wyszukując OC za pomocą kalkulatora na mubi.pl, zrobisz to bardzo szybko i wygodnie.

Related Posts

1 Komentarzy

  • Wojtek
    30 września 2021

    WOW! To naprawde tanio

Average
5 Based On 1

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Required fields are marked *